sobota, 30 sierpnia 2014

Rozdział6

-Słuchaj Alex... Chłopcy dzisiaj przychodzą...-zaczął delikatnie mulat
-I...?-zapytałam nie wiedząc o co chodzi
-Jeśli chcesz to możesz zejść, pogadać i poznać trochę lepiej resztę, a poza tym Liam się ucieszy...-dokończył nie pewnie
-Czemu?-dopytywałam się
-Eh...-przewrócił oczami-Obchodzi on swoje 24 urodziny, jest w końcu 29 sierpnia, no nie?-uśmiechnął się lekko
-No ta... O której przyjdą?-zapytałam podnosząc się i sprawdzając swój stan wyglądu
To był zły pomysł, bo wyglądałam jakby mnie czołg przejechał!
Przetarłam oczy upewniając się, że na pewno tak wyglądam i podeszłam do szafy. Zaczęłam szukać czegoś luźnego. Znalazłam czarną koszulkę, czarne spodnie oraz koturny tego samego koloru, dobrałam do tego kolczyki chanel i medalion serce. Moje włosy były w gorszym stanie niż cała ja! Rozczesałam je(a czesałam bardzo szybko!)i zostawiłam rozpuszczone. Wyszłam z łazienki, a Zayn nadal siedział na moim łóżku
-No nareszcie!-wstał i obrócił mnie wokół własnej osi-I to-wskazał na moją stylówkę-To są twoje ciuchy tak normalnie?-uśmiechnął się
-Tak są i nie szykowałam się tak długo!-spojrzałam na zegarek na ścianie-Tylko 10 minut!-zaśmialiśmy się oboje
-Dobra, a teraz chodź!-pociągnął mnie prawdopodobnie do swojego pokoju-Co sądzisz o tym?-pokazał mi czarną koszulkę oraz koszulę kiedy siadałam na jego łóżku
-Hm... Oba!-wstałam i położyłam jego ciuchy na łóżku-I do tego...-stanęłam na środku pokoju rozglądając się-Te spodnie, te buty i już!-uśmiechnęłam się
-Dzięki!-odpowiedział mi tym samym i wszedł do swojej łazienki
"Nie wiedziałam, że można tak się dogadywać ze swoim pracodawcą! Polubiłam go... Powiem szczerze, nie mój typ!". Po około 10 minutach chłopak wszedł z powrotem do pokoju
-Jeszcze tylko włosy!-usiadł na łóżku
Wzięłam do ręki grzebień i lakier, podeszłam do niego i zaczęłam kombinować. Po 5 minutach niezniszczalna fryzura Zayn'a była gotowa. Zeszliśmy na dół szykować przekąski i inne
-Słuchaj...-zaczęłam, a mulat na mnie spojrzał-Harry też będzie.?-to było bardziej stwierdzenie niż pytanie
-A jak że inaczej Alex? Nie martw się!-mocno mnie przytulił
*~5 minut przed imprezą~*
Postanowiłam się przebrać, w końcu nie mogę świętować 24 urodzin Liam'a, w jakichś łachach! Znalazłam czarną sukienkę, a do tego również czarne dodatki[klik].
We włosy wpięłam grzebień z czarnymi kwiatami i zeszłam do odpicowanego Zayn'a. Po chwili do drzwi zapukał sam solenizant. Otworzyłam i o dziwo przywitałam wszystkich słodkim przytulasem. Harry wreszcie raczył zejść na dół, ale oboje unikaliśmy się jak ognia..."Mimo wszystkiego co się stało, chciałam pogadać z Harry'm, ale wiadomo... Damska duma!". Impreza zakończyła się w parku(nie mam pojęcia jak się tam znaleźliśmy), o godzinie 5.45, a każdy, bez wyjątku był spity! Kiedy procenty po powrocie do domu lekko wyparowały wysłałam MMSa do Liam'a "Prezent z okazji urodzin, następnym razem coś kupię, PS. Ja urodziny mam 15 listopada <3"
________________________________________________________________________
Hi, późny rozdział! Jeszcze jedno! Te stylizacje pokazane w tym rozdziale są zrobione przeze mnie, więc proszę o szczere opinie, jeśli macie konto na "urstyle.pl" możecie skomentować te ciuchy, jestem "NatRainbow" Bye~Rainbow ;3

1 komentarz:

  1. Rozdział jak zawsze świetny. I widzę że nie tylko ja lubię urStyle.pl :) Zajrzę w wolnym czasie <3
    A i czy mogłabyś wyłączyć weryfikację obrazkową przy dodawaniu komentarza? (Chyba że włączyłaś to specjalnie ;D) Z góry dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń