sobota, 22 listopada 2014

Rozdział11

  Kiedy impreza się zaczęła usłyszałam głośne "100 lat", to nie była jakaś wielka impreza, a raczej urodziny w skromnym stylu, byłam ja i moi chłopcy, wcześniej rozmawiałam z nimi i stwierdziłam, że te urodziny chcę spędzić tylko z nimi i całe szczęście posłuchali mnie. Po pewnym czasie chłopcy zaczęli znikać, najpierw Zayn, potem Louis, Liam i Niall, Harry dalej siedział ze mną, ale ciągle wyjmował telefon i z kimś pisał
-Przepraszam, ale muszę wyjść, powinienem niedługo wrócić-chłopak pocałował mnie w policzek i wyszedł przed dom,
chyba przed dom


Siedział ze mną Connor i ciągle starał się odwrócić moją uwagę od tego, że chłopaków nie ma. Postanowiłam iść do ogródka,
 przecież mogli tam iść, może żeby zrobić mi kolejną niespodziankę? Choć szukałam nigdzie nie było moich chłopców... 
-Connor! Gdzie oni są?!-podeszłam do chłopaka i chwyciłam go za koszulkę
-Nie wiem, a nawet jakbym wiedział nie mogę powiedzieć!-chłopak złapał mnie za nadgarstki
-Czemu?-moja twarz pokazywała smutek, boję się
-No... Jacyś gangsterzy przyszli po twoich chłoptasiów i Zayn wtedy kiedy poszedł po szampana został napadnięty, oni się tam biją, a ty...-nie dałam mu skończyć bo wybiegłam przed dom, czemu nie wpadłam na to, że tam będą?!
Biegłam chwilę obserwując całe zajście, ale po czułam mocny ból, przeszywał mnie całą. Nagle zobaczyłam coś czego nie chciałam i nie powinnam widzieć. Jakiś bysio po długiej bijatyce z Zayn'em wyciąga pistolet z kieszeni i celuje w mulata. Nagły huk, a ja padam na kolana
-Zayn! Nieeee, ała...-poczułam jak coś cieknie mi po nogach, ale jedyne co widziałam to bezwładnie opadające ciało mulata
-Alex?!-podbiegł do mnie zakrwawiony Harry
-Czemu oni tu przyszli i kim do cholery oni są?!-złapałam się za brzuch
-To są... Oni chcieli... Chcieli Cię kupić po tej pierwszej nocy w kasynie, ale odmówiliśmy, a Zayn dodał, że nie sprzedałby Cię takim tłustym wyrostkom nawet za cenę całego świata, bo tyle jesteś dla nas warta, a oni powiedzieli, że pożałujemy i pożałowaliśmy...-chłopak spojrzał na czerwoną ciecz będącą prawdopodobnie wszędzie, na chodniku, mojej sukience i dłoniach
 Zacisnęłam powieki, serio jestem dla nich tak ważna? Podbiegłam do tego gościa co postrzelił Malik'a
-I co kurwa?! Szczęśliwy jesteś, że postrzeliłeś niewinnego człowieka?! Kurwa, jesteś bezuczuciowym chujem i cieszę się, że chłopcy mnie wam nie oddali, bo chyba bym się sama zabiła niż z wami przebywała!-splunęłam mu w twarz i wbiłam paznokcie z zakrwawionej dłoni w ramię
-Uważaj na to co mówisz suko, bo kolejny kochaś może odlecieć-syknął 
-Wiesz co?! Możesz mnie zabić, jeśli nie mam Zayn'a, mogę równie dobrze umrzeć!-upadłam na ziemię
-Dobra spadamy stary, bo widzę, że laska niezrównoważona jest-zaśmiał się i odwrócił się w stronę kumpla
-I dobrze, że jestem! Wypierdalajcie!-splunęłam kolejny raz i pobiegłam w stronę zakrwawionego mulata
Obok niego stał już Niall, sprawdzał puls
-Niall, on żyje prawda?-zapytałam i dotknęłam idealnie ogolonej, jeszcze trochę ciepłej twarzy Malik'a
-Tak, Louis zadzwonił po pogotowie, powinni zaraz być-powiedział i spojrzał na krew na sukience
-Alex co Ci się stało?-zapytał z przerażeniem 
-Nie wiem, ale strasznie mnie brzuch boli-syknęłam dotykając wspomnianej części ciała
Mina Horan'a zrzedła, nagle podjechał ambulans. Wzięli Zayn'a na nosze i nagle zwrócili się do mnie
-Też jest pani ranna?-zapytał starszy z ratowników
-Nie wiem, po prostu krew mi leci-zaczęłam szlochać
-Niech pani wsiada, chce pani aby ktoś jeszcze jechał?-mężczyzna otworzył mi szerzej tyły
-Tak, ten chłopak w lokach, proszę-zamknęłam oczy, a po chwili pojawił się obok mnie Harry
-Już dobrze Alex, jestem tu...-posadził mnie sobie na kolanach i delikatnie głaskał po głowie
-Ale Zayn...-moje łzy zostawiały ślad na zakrwawionej koszulce Styles'a 
-To tylko mała kula, poradzi sobie-pocałował mnie w czubek noska
-Obyś miał rację Hazz...-położyłam głowę na jego klacie i momentalnie zasnęłam
Obudziłam się gdy dojechaliśmy do szpitala, czyli jakieś 15 minut drogi z naszego domu. Wyjęli Zayn'a i widziałam tylko jak jedzie na salę operacyjną
-Da pani sobie radę? Niech pani idzie do ginekologa skoro coś jest nie tak z dołem-odparł mężczyzna i wskazał gdzie jest ginekolog-Zaraz! Proszę-podał jakiś karnet, bilet, chuj wie co i odszedł
 Dzięki temu czemuś od sanitariusza ominęliśmy kolejkę
-Dzień dobry-uśmiechnęła się kobieta, ale jak zobaczyła moją zakrwawioną sukienkę mina jej zbledła-Niech pan wyjdzie, to intymne badanie-powiedziała delikatnie, a Harry wyszedł-To usiądź tam i zaczynamy badanie-wskazała na fotel
Kiedy kobieta badała mnie dowiedziałam się czegoś co zmieniło mój światopogląd, po moich policzkach leciały łzy
-Do widzenia-powiedziałam wycierając łzy
[...]-Alex już wyszła, sala 787? Okey już idziemy-powiedział Styles i złapał mnie za rękę
Nie odzywałam się przez całą drogę, nawet łzy nie uroniłam, ale przed salą gdzie widziałam mulata z zabandażowaną klatką piersiową, zaczęłam płakać
-Alex, z Zayn'em będzie wszystko dobrze, ale...-Harry złapał mnie za ramiona
-Chyba coś stało się dziecku-zaczęłam szlochać
-Jak to "chyba"? Przecież byłaś u ginekologa-zamknął oczy
-No tak i ona powiedziała, że tego dziecka nie ma... Ja poroniłam...-z moich ust wyrwał się gardłowy krzyk, straciłam tą kruszynkę, owoc mojej i Harry'ego miłości...!
-To nie możliwe, to...-po jego policzkach, płynęły łzy
-Zabij mnie, proszę zabij mnie...-nie chciałam żyć, zabiłam własne dziecko, a raczej moja ciekawość i głupota zabiły je...
-Alex...-przytulił mnie, a jego zapłakane, zielone oczy spotkały moje-Nie mogę Cię zabić i nie chcę, bo straciłbym jedyną ważną dla mnie osobę...-pocałował mnie i kciukiem starł moje łzy
-Kocham Cię Harry...-szepnęłam wtulając się w jego ciało

sobota, 15 listopada 2014

Rozdział10

-Wszystkiego najlepszego Alex!-do mojej sypialni wparowali chłopcy, Harry, Zayn, Liam, Louis, Niall i Connor, każdy miał coś w rękach, Hmm.. Prezent?
-Jejku, dziękuję chłopcy-przytuliłam każdego-A zrobił mi ktoś urodzinowe śniadanko-zaśmiałam się
-Eeeeeaaaa... Już się robi!-Harry już chciał iść kiedy chwyciłam go za rękę
-No spokojnie i tak nic nie przełknę-uśmiechnęłam się
-To bardzo źle... Jak ty będziesz jeść na swojej imprezie urodzinowej?-zaśmiał się Zayn
-Imprezie?-uśmiechnęłam się i spojrzałam na nich po kolei
-No tak, masz przecież urodziny-objął mnie w pasie Harry
-Ojeju dziękuję!-zaczęłam szlochać, ale tak ze szczęścia
-No już, nie płacz!-rzucili się na mnie i ucichłam w grupowym przytulasie 
Po chwili wyszli pod pretekstem "Czas na przytulanie skończył się, wstawaj", phi... Podeszłam do szafy i wyjęłam coś luźnego. Pomalowałam się lekko i związałam włosy w warkocza na boku. Zeszłam na dół, ale nikogo nie było
-Chłopcy!-zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam, że na ławie leży kartka
"Bravo! Znalazłaś 1/5 kartek! Idź do kuchni, a spotkasz tam Liam'a, on przekaże Ci drugą część!~Harry" uśmiechnęłam się i ruszyłam do kuchni. Liam stał przy blacie i kończył ozdabiać chyba naleśniki
-Proszę, mam nadzieję, że będzie Ci smakować Alex-Liam przytulił mnie i wyszedł zostawiając na blacie talerz z naleśnikami, szklankę z sokiem i... Kolejną kartkę! "Bravo! To 2/5 kartek! Idź spokojnie do salonu i zjedz to co przygotował dla Ciebie Liam! <3~Harry tak jak napisał Harry, tak też zrobiłam. Kiedy kończyłam przeżuwać wyśmienite naleśniki zobaczyłam na dnie kolejną kartkę "I kolejna kartka! 3/5, szybka jesteś skarbie. Idź teraz do pokoju Zayn'a, a on przekaże Ci dalsze instrukcje
<3~Harry", jakie to urocze... Ruszyłam na górę po schodach i od razu weszłam w drugie drzwi po lewo. Otworzyłam je i zobaczyłam Malik'a trzymającego na rękach szczeniaczka! Jejku...
-To dla Ciebie, miało być od nas wszystkich, ale wiedz, że to ja go kupiłem i starałem się go przed tobą kryć więc jest właściwie ode mnie-uśmiechnął się i wręczył mi malucha-To chłopiec tak dla jasności-puścił mi oczko i wyszedł z pokoju
Postawiłam go na ziemi i pomyślałam chwilę zanim wpadłam na najlepsze imię dla niego
-Casino, masz coś dla mnie?-pogłaskałam psa przy obróżce i zauważyłam, że ma do niej przyczepioną kartkę. "Jak go nazwałaś? Tak poza tym, wow to już 4/5 kartek! Teraz idź do swojego pokoju po smycz ale niego i kurtkę dla siebie~Harry", nie mogę się doczekać końca! Ruszyłam do mojego pokoju, kiedy znalazłam moją kurtkę, zaczęłam szukać smyczy dla Casino, ale nigdzie jej nie było. Pomyślałam gdzie mój Harry mógł schować smycz dla psa i domyśliłam się, że w mojej torebce, albo pod łóżkiem, zna mnie i wie, że to są dwa miejsca gdzie moje dodatki i inne "bardzo potrzebne" rzeczy lądują. Zaryzykowałam i zajrzałam pod łóżko, była! Ładna, niebieska smycz, a do niej doczepiona kartka "Koniec tej zabawy kochanie! To już ostatnia kartka i ostatnie zadanie! Przypnij go do smyczy(mam na myśli psa) i załóż kurtkę. Potem możesz już się kierować w stronę ogrodu, nie mogę się doczekać aby dać Ci ten największy i najlepszy prezent! Tak wiem, nic nie pobije psa..!<3~Harry", uśmiechnęłam się i zaczęłam wypełniać instrukcje Hazzy. Casino przypięty do smyczy, ja ubrana w kurtkę jeszcze tylko wyjść do ogrodu! Ruszyłam po schodach w dół, niosąc nieudolnie schodzącego po schodach psiaka. Po chwili stałam przed szklanymi drzwiami kierującymi na ogród. Otworzyłam je i wyszłam, a Casino za mną, dreptał radośnie od czasu do czasu gubiąc się w krokach. Zaczęłam szukać Harry'ego, zagłębiłam się aż do wielkiego drzewa i zobaczyłam kolejną kartkę, no kurde, miał być koniec! "Miał być koniec i jest, odwróć się kochanie..." kiedy przeczytałam tekst poczułam na swoim karku, delikatny oddech mojego wybranka
-Podoba się prezent?-zapytał kiedy się odwróciłam
-Czy się podoba? To najlepszy prezent jaki kiedykolwiek ktoś mi podarował!-ucałowałam chłopaka, a ten wyjął zza pleców śliczne, złoto-czarne pudełko
-Co to?-zapytałam uśmiechając się
-Coś na twoją imprezę, należy Ci się-pocałował mnie z tak wielką pasją, że piękne pudełko wypadło mi z rąk, ten pocałunek był cudowny-A teraz czas na spacerek... Chodź..-urwał spoglądając na psa
-Casino-uśmiechnęłam się i złapałam chłopaka za rękę
-Tak myślałem-zaśmiał się i otworzył nam tylną furtkę prowadzącą do lasu.
*2 godziny przed imprezą*
Starałam się dodzwonić do Tess, ale nie odbierała więc po którejś tam próbie zagrałam się na poczcie. Do wielkiej imprezy z okazji moich urodzin zostały jeszcze dwie godziny! Postanowiłam troszeczkę się pobawić z Casino.
*Godzina przed imprezą*
-Alex czas się ubierać-do mojego pokoju wszedł Zayn w zwykłej koszulce i dresach, jestem ciekawa czy się przebierze, hahah
-Już się robi szefuńciu-zaśmiałam się i wyjęłam z pudełka śliczną sukienkę oraz resztę zestawu. Śliczne! Kiedy skończyłam się malować zaczęłam lekko kręcić sobie włosy. Wszystko skończyłam pięć minut przed rozpoczęciem imprezy więc wpadłam na pomysł ubrania Casino w krawat, jak on słodko wyglądał!
-Choć Alex-podszedł do mnie Harry, nawet nie zauważyłam kiedy wszedł!
"Później wszystko szło źle.. Gdybym wtedy wiedziała, że tak będzie nigdy bym się nie godziła na imprezę"
*W następnym rozdziale*
[...] Nigdzie nie było moich chłopaków...
[...]-Zayn! Nieeee, ała...-poczułam jak coś cieknie mi po nogach, ale jedyne co widziałam to bezwładnie opadające ciało mulata
[...]-Alex, z Zayn'em będzie dobrze, ale...-Harry złapał mnie za ramiona
-Chyba coś się stało dziecku-zaczęłam szlochać 
____________________________________________________________
Jeeeeest! Wreszcie, ten następny będzie smutniejszy, ale jak mówiłam ciąża nie będzie nudna, jak można wywnioskować po zapowiedzi kolejnego rozdziału, OMG nie wierze, że to się stanie, a przecież ja piszę tego bloga! Kisses~Rainbow ;*

czwartek, 13 listopada 2014

Drogi pamiętniku...

   To już trzeci tydzień od tego co zrobiliśmy z Harry'm. Dość często jest mi niedobrze i zdaje mi się, że przytyłam. Dzisiaj jest czwartek, za dwa dni moje urodziny, 23 urodziny... Niall codziennie do nas dzwoni i pyta czy nie zaszłam w ciążę! Chłopcy mówią, że mają dla mnie jakąś niespodziankę, ale nie chcą powiedzieć jaką. Tessa nie ma dla mnie czasu, studiuje i musi zakuwać na sesję! A przecież 15 listopada mamy swoje wspólne urodziny... 
-Harry, źle się czuję...-usiadłam koło mojego ukochanego na kanapie i oparłam się o jego ramię 
-Może pora iść do lekarza?-zaproponował chłopak
-Nie... Dam radę bez lekarza, ale może...-spojrzałam na niego i zacięłam się-Mógłbyś pójść mi do apteki po test...-ucichłam i ruszyłam w stronę kuchni
-Czekaj Alex, myślisz, że jesteś...?-chłopak uśmiechał się od ucha do ucha, a jego dołeczki były widoczne coraz bardziej
-Tak, ale to tylko podejrzenia!-usiadłam i spostrzegłam, że do kuchni wchodzi Connor-Hej Connor, nowy kolor włosów?-zażartowałam i potargałam lekko blond czuprynę chłopaka
-Hej Alexa, jakbyś chciała wiedzieć w umowie nie mam darmowych farb do włosów-westchnął
Odkąd chodzę z Harry'm, Connor wydaje się być jakoś bardziej smutny niż zazwyczaj 
-Oj tam... Harry-przywołałam chłopaka z lokami
-Tak księżniczko?-zapytał po chwili pojawiając się obok mnie
-Jak będziesz kupował to co masz kupić to... Kup też farbę dla Connor'a, a ja go ufarbuję-uśmiechnęłam się
-Kto powiedział, że idę do sklepu?-zapytał rozbawiony chłopak
-Ja-ugryzłam kawałek ciasteczka, ale zaraz potem pobiegłam do łazienki, znów zwymiotowałam
-Alexa! Wszystko okey?!-Harry wbiegł do łazienki
-Ja... Nie, idź do apteki, proszę-usiadłam obok toalety i zaczęłam płakać
-Już idę-chłopak zbiegł po schodach-Zayn, Alex jest w toalecie, masz się nią zająć! Ja idę do apteki!-wydarł się na cały dom i zaraz potem zniknął
   Po kilku sekundach do łazienki wszedł Zayn, zbladł widząc mnie
-Alex, co Ci jest?-zapytał podnosząc mnie
-Nic, ja... Źle się czuję i chyba w ciąży jestem...-powiedziałam szybko po czym wyjęłam z szafki kubek i szczoteczkę do zębów
-Co?-Zayn oparł się o framugę drzwi-Ale to Harry'ego?-mulat przyglądał mi się
-Nie kurwa, Stefana spod Biedry-syknęłam, za dużo czytania postów polek...
-Ale... Ty nie możesz, tam gdzie jedziemy jest zbyt niebezpiecznie dla kobiety w ciąży-Zayn zamknął oczy
-Gdzie jedziemy?-wyplułam wodę do zlewu i wytarłam usta
-Do Las Vegas, mięliśmy tam grać w kasynie, a Ty miałaś być naszą seksowną towarzyszką, ale jesteś w ciąży, a Las Vegas jest niebezpieczne, szczególnie dla Ciebie...-chłopak pociągnął mnie do swojego pokoju
 Pokazał mi kilka zdjęć, jak miał wyglądać nasz nowy dom, jak miałabym się zachowywać
w tym kasynie. Czemu Niall tak bardzo chciał żebym zaszła w ciążę, skoro wiedział, że mamy jechać do Las Vegas?!
-Pojedziemy za 9 miesięcy, jak dziecko się urodzi-szepnęłam i wzięłam laptopa Zayn'a na kolana
 Kiedy włączyłam fb i tt, zaczęły wyświetlać się przeróżne posty fanek sławnego biznesmena, zastanawiam się co on jeszcze zrobił, że tak go uwielbiają...
"OMG, Harry Styles wychodził dziś z apteki! Jak myślicie co mu jest?! -zaciekawiona *.*" i wiele, wiele innych postów przesuwało mi się przed nosem, jak szybko się wieści roznoszą...  Zamknęłam laptopa mulata i położyłam się. Nim zdążyłam zasnąć usłyszałam trzask głównych drzwi i szybkie kroki chłopaka na schodach. Najpierw zajrzał do mojej sypialni, a potem do swojej, strzelam, że sprawdził każde pomieszczenie w domu tylko nie to należące do Zayn'a, no bo po co skoro jestem dziewczyną Hazzy?
-Zayn, gdzie Alex?-zapytał wreszcie loczek, a ja lekko się zaśmiałam
-W mojej sypialni, chyba zasnęła-odparł mulat
   Po chwili usłyszałam jak Harry wchodzi po schodach i delikatnie otwiera drzwi. Poczułam jak mnie podnosi i gdzieś niesie, jestem pewna, że do jego sypialni
-Kochanie, obudź się...-pocałował mnie delikatnie policzek
-Hm..?-otworzyłam oczy udając zaspanie
-Kupiłem-podał mi małe pudełeczko-Iść z tobą?-zapytał kiedy się podniosłam
-Nie, dzięki dam sobie radę-uśmiechnęłam się i ruszyłam do łazienki
 Test wyszedł tak jak się spodziewałam pozytywnie
__________________________________________________________
Hi, jakiś taki dziwny, nie martwcie się, Alex pod czas ciąży nie będzie nudna ;)
Bye~Rainbow xd

niedziela, 9 listopada 2014

Trzy blogi?!

Tak, ale ten prowadzę z moją przyjaciółką Tusią, wpadłyśmy na niego na francuzie i powstał! Nie bójcie się... Te dwa blogi nie pójdą w niepamięć! Rozdziały w następną sobotę(Casino i TBSoJ), a tak btw, moja kochana Alexa będzie wtedy miała urodziny, oj szykuje się coś wielkiego! Jeszcze jedno! Na Casino pojawi się taki pośredni rozdział ze zdarzeniami przed urodzinowymi! 
Się rozpisałam... Zapraszam na http://rock-me-rock-me.blogspot.com/ i miłego czytania życzę, komy są mile widziane <3

piątek, 7 listopada 2014

Libser Award!

 Pierwszy raz coś takiego piszę więc...


Zostałam nominowana do Libster Award! Ale nie orientuje się co robię, jest 00.38(moje urodziny!) 

Takie Little przypomnienie czym jest Libster Award(konkretna zżyna xd)
Nominację do Libster Award otrzymuje się od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę".Jest przyznawana dla blogów o mniejszej ilości obserwatorów,więc daje możliwość do ich rozpowszechnienia.Po odebraniu nagrody,trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,która cię nominowała. Następnie nominuje się 11 osób(informując je o tym) oraz zadaje się im 11 pytań.
Nie wolno nominować bloga,który cię nominował!


Nominacja od: http://saveyoutonight-louistommo.blogspot.com/

Pytania i odpowiedzi: 

1.Twoja/wasza ulubiona piosenka?
Konkretnie to... Taka nie 1D to "Meghan Trainor-All About That Bass", a jak 1D to...
2.Jak zaczęła się twoja/wasza przygoda z One Direction?
Zaczęła się tak, że pojechałam do mojej kuzynki na działkę(były wakacje,druga połowa sierpnia) i ona powiedziała mi, że słucha jakiegoś zespołu, który był w Xfactor, ale nie zainteresowało mnie to puki ich nie usłyszałam i nie zobaczyłam. Tak to się zaczęło... xd
3.Ulubiona piosenka z UAN,TMH i MM?
UAN-Same Mistakes  TMH-Little Things    MM-Little White Lies
4.Ile masz lat?
Od dzisiaj 15! Yaaaaaaay, tak jest 8.11 moje urodziny xd
5.Jak długo jesteś Directioner?
Od... Jeśli się nie mylę trzech lat, od wizyty u mojej kuzynki czyli może tyle być xd
6.Którego z członków zespołu 1D najbardziej lubisz?
A więc... Jest to...(werble xd) Harry!(a to nowina, a z kim blogi piszę?) Chyba powinnam powiedzieć czemu, ale tak było od samego zobaczenia 1D, był Harry i już. Loczki i oczka, głos i to jaki jest, choć go nie znam...
7.Co sprawiło, że piszesz bloga?
Wena i trochę nudy... Mam sporo pomysłów i nie lubię ich marnować, a więc zdarzało się w przeszłości, że miałam z 10 blogów i pisałam każdą inną historię xd
8.Ulubiony kolor?
Ewidentnie czarny i czerwony(nikt nie mówił, że ma być jeden)
9.Co najbardziej dla ciebie liczy się w opowiadaniach?
Na przykład to żeby nie było błędów(sama czasem coś źle napiszę, ale nie bardzo źle!), na to żeby większość tego co jest pisane kleiło się ze sobą i rzecz jasna na fabułę, jeśli jest coś nudne nie lubię czytać i ignoruję(niestety) taki blog
10.Gdzie mieszkasz?
W Polsce, a konkretnie w Łodzi
11.Akceptujesz związki Zayn'a, Liam'a i Lou?
Tak, ja je uwielbiam! Pezz i Zayn są razem taaaacy słodcy, Liaś i Soph to para warta własnej miłości i Lou oraz El, oni mają cięszko... Ja osobiście jestem ES i po prostu nie wierze w Larry'ego, ale go szanuje jak i LS :) 

Trochę się rozpisałam...


Nominuję:
1.http://girl-and-boy-popular.blogspot.com/
2.http://not-only-strangers-can-harm.blogspot.com/
3.http://ilikeitloveit.blogspot.com/
4.http://historia-anorektyczki.blogspot.com/
5.http://rose-thing-good.blogspot.com/
6.http://tatuaz-opowiadanie-z-niallem.blogspot.com/
7.http://kochamjedend.blogspot.com/
8.http://onedirectiononelove1.blogspot.com/
9.http://onedirectionlittlesweetangel.blogspot.com/
10.http://one-direction-life-sweet.blogspot.com/
11.http://light-liampayne-fanfiction.blogspot.com/


Moje pytania:
1.Ile masz/macie lat?
2.Do jakich fandomów należysz/należycie?
3.Jak zaczęła się twoja/wasza przygoda z 1D?
4.Twoje/wasze ulubione zwierze..?
5.Ulubiona piosenka 1D spośród wszystkich(mogą być max 3)
6.Słuchasz/słuchacie Little Mix?
7.Twoje/wasze największe marzenie?
8.Ulubieniec z 1D?
9.Czemu zaczęłaś/zaczęłyście prowadzić bloga?
10.Ulubiony film?
11.Największe marzenie..?...!