piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział3- "Czy da Alex wolność w wyborze?"~O Lou

Wchodząc do budynku zauważyłam różne sukienki i inne stroje koloru czarnego i czerwonego. "Louis myślał, że ubierze mnie w coś takiego!!!" Stanęłam przy jednym z wieszaków gdzie była jedna
"Normalna" sukienka, była w panterkę, brązowa, znalazłam nawet do niej szpilki, zegarek, torebkę, kolczyki, a nawet szminkę
-Czy... Ty chcesz TO założyć?-zapytał zdenerwowany, albo zmieszany...
-Tak-ujęłam krótko
-Nie? Założysz To!-wepchnął mi do rąk zbyt śmiały jak dla mnie strój
-Nie założę tego! Chcę moją panterkę!-usiadłam na krześle i zaczęłam udawać znanego wszystkim focha 
-Ale Zarry mnie zabije!-usiadł obok mnie
-Oni? Przecież oni są... Dość przyjaźni-spojrzałam na niego zdziwiona
-Być może dla Ciebie, ale my tak nie mamy-zaczął
Spojrzałam na niego tylko pytająco
-Każą nam robić to co chcą bo inaczej...-spojrzał na pozostałych dwóch zacinając się dziwnie
-Bo inaczej wywalą nas z pracy!-wyprzedził go dziwnie w odpowiedzi Liam
-Okey, ale tamtego zestawu nie założę, chcę panterkę!-nie czekając na nic weszłam do przebieralni
"Gdybym wtedy znała prawdę godziłabym się na wszystko co powiedzą, ale myślałam tak jak mi powiedzieli, czyli źle".

Ubrałam zestaw, ale została jeszcze fryzura i makijaż
-Nie mów, że na tym też się znasz!-zaśmiałam się
-A owszem znam, moja dziewczyna jest modelką więc wielu rzeczy mnie poduczyła tak na wszelki wypadek-uśmiechnął się 
Odwzajemniłam to i po chwili w lustrze zobaczyłam nieźle podrasowaną mnie. Zaskoczyłam się, ale tak miło, chyba... Uśmiechnęłam się i spojrzałam na zegarek, za pięć dwunasta (23.55), przełknęłam ślinę przypominając sobie coś
-Lou ja nie umiem grać w karty ani nic!-spojrzałam na niego smutno, a zarazem ze strachem
-Spokojnie...-zaczął
-Dzisiaj jesteś na pokaz-dokończył Niall
-To... Dobrze?-zapytałam
-Tak, nauczymy Cię grać jutro, nie denerwuj się tak-Liam położył mi swoją dłoń na ramieniu
-Okey-ujęłam krótko 
Po chwili podjechała limuzyna, czarna, długa limuzyna, a z niej wysiadł Harry(swoją drogą wyglądał całkiem dobrze aż serce mi zabiło!) oraz Zayn(też całkiem nieźle)
Mogliśmy iść do Kasyna zostawiając za sobą strach i niepewność przed wszystkim...
"Nie rozumiałam wtedy dlaczego, ale moje serce biło mocniej przy Harry'm, ale teraz wiem i nadal mnie to zaskakuje"

3 komentarze:

  1. Super opowiadanie! Serio! Bardzo oryginalny pomysł i dobrze opisany hah ;)
    Strasznie ciekawią mnie te wypowiedzi napisane niebieskim tekstem...
    Życzę weny i duuużo czytelników! Pzdr ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że zajrzałaś i skomentowałaś, w ogóle dzięki za tyle miłych słów! ;*

      Usuń
    2. Za prawdę się nie dziękuje kochana ;*

      Usuń