poniedziałek, 5 stycznia 2015

Rozdział12

*Oczami Harry'ego*
Kiedy Alex powiedziała mi, że straciła dziecko, nie umiałem opanować łez... Zawsze uważałem, że na dziecko jeszcze czas, nawet wtedy kiedy śpiewałem, nie śpieszyło mi się, ale kiedy dowiedziałem się, że Alex jest w ciąży mój wcześniejszy światopogląd obrócił się o 360*! Kiedy dzisiaj okazało się, że maluszka już nie ma chciałem uciec, ale postanowiłem wesprzeć moją miłość, ona przeżywała to bardziej... Zamknąłem ją w szczelnym uścisku i patrzyłem w dal, na mojego najlepszego kumpla. Ja i Zayn znamy się od kilku lat, śpiewaliśmy w pewnym zespole, a z nami Niall, Liam i Louis, więc kiedy skończyliśmy karierę dostali u nas pracę, nie rozumiem tylko, czemu nadal mamy fanki? Skończyliśmy wszystko kilka lat temu, a one nadal chcą nasze autografy... 
-Harry, mogę iść do Zayn'a? Zdaje się, że się obudził-Alexa wyciągnęła mnie z zamyślenia
-Pójdziemy tam razem kotku-złapałem jej dłoń i ruszyłem w stronę sali
Mulat uśmiechał się delikatnie, nie zauważył zakrwawionej sukienki dziewczyny, patrzył tylko na nasze twarze
-Jak się czujesz szefuńciu?-dziewczyna przytuliła go i wtedy dopiero spostrzegł czerwoną ciecz
-Ja... Czuję się Okey, ale Alex, Ty krwawisz!-na monitorze pokazały się szybsze i grubsze linie, a urządzenie zaczęło pikać
-Spokojnie Zayn, to twoja krew, chciałam Ci pomóc i troszeczkę się poplamiłam...-skłamała ściskając swój pusty brzuch
-To dobrze, ale nic się nie stało temu maluchowi?-zapytał
-Nie... Znaczy...-dziewczyna wybiegła z sali zostawiając mulata w osłupieniu 
-Proszę Harry, nie mów mi, że ona...-Zayn ścisnął kołdrę 
-Nie mogę, Zayn ja nie będę miał dziecka, jego już nie ma...-zacząłem płakać
-Spokojnie...-Malik wskazał na drzwi-Znajdź ją i przyprowadź, muszę jej coś powiedzieć-powiedział i uśmiechnął się lekko
-Okey...-wypuściłem powietrze i ruszyłem w poszukiwaniu dziewczyny
Nagle widziałem wszystko jak przez mgłę... Usłyszałem coś w stylu "No szybciej panowie! Ona się tam wykrwawia!", zacząłem się rozglądać, przy toalecie stała jakaś starsza pani i darła się na ratowników szpitala, tak tego samego, w którym przebywał Zayn. Nagle zobaczyłem, że wynoszą ją... Alex! Krew, ale przecież ona była tam wcześniej... Nie, zaraz.. Ta krew na nadgarstkach, jej na pewno nie było i ten nożyk. Skąd ona do kurwy wytrzasnęła nożyk?! Nie mogłem się ruszyć. Nie wiem czy to strach sparaliżował moje ciało czy to, że ona chciała się zabić! Po chwili usłyszałem tą samą panią
-Chłopcze, znałeś ją?-zapytała podchodząc bliżej mnie
-Tak, to była... Jest moja dziewczyna...-gardło mi się zacisnęło
-Przykro mi...-odparła smutno i odeszła
*Dzisiaj czyli 6 stycznia 2014*
Zayn wyszedł ze szpitala tydzień później, ale... Alex nie... Można rzec, że za każdym razem kiedy wychodziła, wracała cała we krwi. Jej psychika stała się delikatna jak u psychopatki, choć mogę teraz powiedzieć, że nią się stała... Nie można zostawić jej nawet na chwilę samej, za każdym razem próbuje się zabić! No cóż... Dzisiaj był dzień jak co dzień, przynajmniej tak mi się wydaje...
*Oczami Alex*
Oni myślą, że oszalałam... Nie, ja nie mogę się pozbierać po tym jak straciłam dziecko! Minęło tyle czasu, święta spędziłam u mojej rodziny udając, że wszystko Okey, co by powiedzieli gdybym poinformowała ich, że straciłam dziecko mojego pracodawcy? Hm... Prawdopodobnie nie chcieliby mnie znać! Tessa.... Tessa była na święta w domu, ale nasza rozmowa wcale się nie kleiła, kiedy powiedziałam jej o tym, że poroniłam przytuliła mnie delikatnie i tyle, kiedyś płakałaby razem ze mną...! Sylwestra spędziłam z chłopakami, właściwie siedziałam na kanapie kiedy oni jedli, śmiali się i tańczyli, miałam wielką ochotę zrobić to samo, ale i tak wzięliby mnie za psychiczną, może jestem psychiczna... Sama nie wiem!
Dzisiaj była rutyna... Wstałam, a obok mnie siedział zmartwiony Harry, smutno m gdy uważa, że mogę sobie coś zrobić.! Do szpitala jeździłam pod pretekstem tego, że podcięłam sobie żyły, krew była sztuczna, chciałam od nich uciec... Od ludzi myślących, że jestem potworem...! Tak naprawdę to oni są potworami!
__________________________________________________________
Coś mi się wdaje, że zawieszę na jakiś czas bloga... Jestem w ostatniej klasie i muszę się ostro uczyć no i... Nie mam weny...! :( Szkoda, bo naprawdę jestem związana z tym blogiem i czytelnikami... Ostatni wpis jak na razie Bye~Rainbow :(

1 komentarz:

  1. :-(
    Smutno mi że chcesz zawiesic ale rozumirm ciebie!
    Trzymam kciuki byś sobie poradziła w szkole i szybko do nss wróciła!!
    Rozdział jak zwykle świetny!

    OdpowiedzUsuń